Moi podopieczni dobrze wiedzą, że w swojej pracy zawodowej wyznaję zasadę 80/20, czyli po prostu „wszystko z umiarem”. Jestem daleka od skrajności i podejścia zero-jedynkowego, ponieważ lata doświadczeń pokazały, że w dłuższej perspektywie takie podejście po prostu się nie sprawdza.
Kluczem do sukcesu i trwałych efektów są stopniowe zmiany, które przybliżają do zamierzonego celu. Dla przykładu - jeśli przychodzi do mnie osoba, której nawyki żywieniowe mocno odbiegają od zasad zdrowego żywienia (np. brak warzyw i wartościowego białka, za to duża ilość przetworzonego jedzenia i słodkie napoje zamiast wody) – nie proponuję od razu „książkowej” diety. Nie eliminujemy słodkich napojów całkowicie ani nie narzucam od razu rekomendowanej ilości warzyw. W takich przypadkach sprawdzi się zasada małych kroków – tak, aby nowe nawyki wprowadzać bez nadmiernego stresu i poczucia straty, które często towarzyszy osobom w procesie zmiany stylu życia.
Gdy dieta jest zbyt restrykcyjna i nie zostawia miejsca na ulubione produkty, może pojawić się uczucie frustracji i straty. A to rodzi negatywne emocje i sprawia, że trudno „trzymać się diety”. Jeśli na przykład codziennie jadłaś słodycze, to zrezygnowanie z nich całkowicie może okazać się ponad Twoje siły. Lepiej spróbować ograniczyć ilość i zastanowić się – dlaczego po nie sięgasz? Może zamiast całej tabliczki czekolady, wystarczy kilka kostek? To zdecydowanie lepsze podejście niż myślenie w stylu „wszystko albo nic” – czyli „nie zjem słodyczy, dopóki nie schudnę”.
W podejściu zero-jedynkowym nie ma miejsca na elastyczność, a przecież życie toczy się swoim rytmem – są wyjazdy, imprezy, choroby, remonty… Kluczem jest kontynuowanie działań mimo tych przeszkód. Takie sytuacje też uczą nas pewnych rozwiązań. Nie zawsze zrealizujesz plan na 100%, ale wykonanie go choćby w 50% to i tak sukces – bo to wciąż krok do przodu.
Na przykład będąc na wakacjach, spróbuj lokalnych potraw, ale jednocześnie pij więcej wody, dodaj warzywa i białko do pozostałych posiłków. Nie oczekuj, że w czasie urlopu masa ciała spadnie – wystarczy, że ją utrzymasz. To też będzie duże osiągnięcie!
Chcąc wprowadzić zmiany w swoim żywieniu? Zastosuj tych kilka nieobciążających kroków na początek. Poczujesz poprawę samopoczucia i chęć do dalszych zmian:
1. Wypij szklankę wody po przebudzeniu i między posiłkami.
Nawodnienie ma duże znaczenie – także dla sytości i pracy układu pokarmowego.
2. Dodaj jakieś warzywa do każdego posiłku.
Na przykład na ulubione kanapki dodaj kilka plastrów pomidora, a do pizzy dorzuć sałatę ze świeżych warzyw jako przystawkę – nie zabierasz ulubionych potraw, tylko dorzucasz coś wartościowego.
3. Zadbaj o białko w diecie.
Do drożdżówki zjedzonej w biegu na 2 śniadanie dodaj jogurt naturalny, a przed wieczornym popcornem do filmu zjedz serek wiejski, aby poczuć sytość.
4. Spaceruj.
Umów się z koleżanką na spacer, włącz ulubioną muzykę albo po prostu chodź w ciszy. Zobaczysz, że z czasem zwiększysz dystans, tempo albo przerzucisz się na bardziej intensywną aktywność, np. basen lub siłownię.
5. Nie podjadaj między posiłkami.
Trzymaj się ustalonej liczby posiłków, a jeśli masz na coś ochotę – zaplanuj to na kolejny posiłek. Zauważysz, że przewód pokarmowy lepiej pracuje, a po kilku tygodniach spodnie będą luźniejsze 🙂
Jeśli nadal nie wiesz od czego zacząć - zapraszam Cię na konsultację.
Po wywiadzie zdrowotnym, żywieniowym i pomiarach podpowiem na czym warto skupić się w Twoim przypadku, co możesz odpuścić, i jakie kolejne kroki warto wykonać. Chętnie będę Ci towarzyszyć w procesie zmiany – wspierać i prowadzić.
Zapraszam!